SPIS TREŚCI
- Służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16 – wstęp
- Czym jest służebność przesyłu i dlaczego spory o nią są tak ważne
- Co zmienia wyrok TK P 10/16 w sprawach o służebność przesyłu
- Dlaczego sądy od lat kwestionowały zasiedzenie służebności przesyłu
- Czy brak publikacji wyroku TK P 10/16 ma znaczenie prawne
- Wznowienie postępowania po publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw
- Art. 156¹ k.p.c. a służebność przesyłu w sprawach nadal toczących się
- Kiedy sąd może pominąć dowody zgłaszane na potrzeby zarzutu zasiedzenia
- Coraz więcej sądów podziela kierunek wyznaczony przez TK
- Postanowienie SOWP z 11 lutego 2026 r. – znaczenie dla spraw o służebność przesyłu
- Istotne wzmocnienie tego kierunku w nowszym orzecznictwie: V CSKP 69/21, III CZP 108/22 i II Ca 295/21
- Jak przedsiębiorstwa przesyłowe broniły zarzutu zasiedzenia
- Jak przedsiębiorstwa przesyłowe próbowały wykazywać zasiedzenie służebności przesyłu
- Dlaczego sądy często akceptowały taki sposób wykazywania zasiedzenia
- Nawet Sąd Najwyższy wymagał, by dowody na zasiedzenie służebności przesyłu były konkretne
- Co wyrok TK P 10/16 zmienia dla właścicieli nieruchomości
- Wnioski praktyczne dla właścicieli nieruchomości
- Dla właściciela nieruchomości
- Dla oceny materiału dowodowego
- Dla dalszego orzecznictwa
- Podsumowanie spraw o służebność przesyłu po wyroku TK
- FAQ – najczęstsze pytania o służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16
- Czy po wyroku TK P 10/16 nadal możliwe jest zasiedzenie służebności przesyłu sprzed 2008 r.?
- Czy brak publikacji wyroku TK P 10/16 blokuje wznowienie postępowania o służebność przesyłu?
- Kiedy można złożyć skargę o wznowienie po publikacji wyroku TK?
- Jak wykorzystać art. 156¹ k.p.c. w sprawie o służebność przesyłu?
- Czy przedsiębiorstwo może udowodnić zasiedzenie nieczytelną dokumentacją i zeznaniami pracownika?
- Zobacz także
Służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16 – wstęp
Służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16 to dziś jeden z najważniejszych tematów w sporach między właścicielami nieruchomości a przedsiębiorstwami przesyłowymi. Kluczowe pytanie brzmi, czy po tym rozstrzygnięciu przedsiębiorstwo nadal może skutecznie powoływać się na zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu sprzed 3 sierpnia 2008 r. W tym artykule wyjaśniam, co zmienia wyrok TK P 10/16, jakie znaczenie ma brak jego publikacji, kiedy możliwe będzie wznowienie postępowania i jak w praktyce wykorzystać art. 156¹ k.p.c. w sprawach nadal toczących się.
Służebność przesyłu od lat należy do najbardziej konfliktowych obszarów prawa rzeczowego. Dla właściciela nieruchomości problem jest prosty: na jego gruncie albo nad nim przebiega infrastruktura przesyłowa, która realnie ogranicza wykonywanie prawa własności, a przedsiębiorstwo przez dziesięciolecia korzysta z nieruchomości bez umowy i bez wynagrodzenia. Dla przedsiębiorcy przesyłowego podstawowym instrumentem obrony bardzo często stał się zarzut zasiedzenia.
Przez lata ten zarzut był dla właścicieli wyjątkowo groźny, ponieważ w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że jeszcze przed ustawowym wprowadzeniem służebności przesyłu – a więc przed 3 sierpnia 2008 r. – dopuszczalne było nabycie przez zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej treścią późniejszej służebności przesyłu. To właśnie ta konstrukcja przez długi czas dawała przedsiębiorstwom przesyłowym bardzo silny argument procesowy w sprawach o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu.
Czym jest służebność przesyłu i dlaczego spory o nią są tak ważne
Służebność przesyłu została wprowadzona do kodeksu cywilnego po to, aby w sposób cywilnoprawny uporządkować korzystanie przez przedsiębiorcę z cudzej nieruchomości na potrzeby urządzeń przesyłowych. Chodzi o linie energetyczne, gazociągi, wodociągi, kanalizację, sieci ciepłownicze i podobną infrastrukturę.
W praktyce właściciel nieruchomości może dochodzić ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem, wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, a niekiedy także innych roszczeń związanych z ingerencją w prawo własności.
Na temat praktycznych aspektów tych spraw pisałem już szerzej w innych materiałach na stronie:
Służebność przesyłu – praktyczne wskazówki jak jej dochodzić
Służebność przesyłu – postanowienie wstępne
Ustanowienie służebności przesyłu a decyzja z art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r.
Co zmienia wyrok TK P 10/16 w sprawach o służebność przesyłu
Punktem zwrotnym stał się wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 10/16. Trybunał orzekł, że art. 292 k.c. w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa – przed wejściem w życie art. 305¹–305⁴ k.c. – w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z Konstytucją.
To rozstrzygnięcie jest naprawdę przełomowe. Uderza bowiem nie w detal, lecz w sam fundament dotychczasowej konstrukcji orzeczniczej. Mówiąc wprost: Trybunał zakwestionował pogląd, że można było przez wykładnię sądową stworzyć prawo rzeczowe, którego ustawa jeszcze nie przewidywała, a następnie dopuścić do jego zasiedzenie ze skutkiem dotykającym właścicieli nieruchomości. Innymi słowy dopuszczenie do zasiedzenia prawa (służebności przesyłu) choć Kodeks cywilny takiego prawa nie przewidywał.
Dlaczego sądy od lat kwestionowały zasiedzenie służebności przesyłu
Ten konstytucyjny problem nie pojawił się nagle. Został wcześniej bardzo wyraźnie dostrzeżony przez sądy pytające – Sąd Rejonowy w Grudziądzu i Sąd Rejonowy w Brodnicy. Ich pytania prawne dotyczyły właśnie tego, czy można zaakceptować wykładnię prowadzącą do ograniczenia prawa własności bez wyraźnej podstawy ustawowej, tylko dlatego, że przez lata utrwaliła się korzystna dla przedsiębiorstw przesyłowych linia orzecznicza.
W praktyce problem był jeszcze głębszy. Właściciel nieruchomości nie mógł racjonalnie przewidzieć, że tolerowanie istniejącej infrastruktury doprowadzi do zasiedzenia prawa, którego ustawodawca jeszcze nie wprowadził do kodeksu cywilnego. Taka konstrukcja rodziła bardzo poważne zastrzeżenia z punktu widzenia zasady zaufania obywatela do państwa i prawa, zakazu retroaktywności oraz konstytucyjnej ochrony własności.
Czy brak publikacji wyroku TK P 10/16 ma znaczenie prawne
Wokół wyroku P 10/16 istnieje jednak jeszcze jeden bardzo istotny problem: publikacja. Z art. 190 ust. 2 i 3 Konstytucji wynika, że orzeczenia TK w sprawach z art. 188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu we właściwym organie urzędowym, a orzeczenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, chyba że TK określi inny termin. To właśnie dlatego w praktyce pojawia się spór, jakie są skutki wyroku TK, który funkcjonuje publicznie na stronie Trybunału, ale nie został ogłoszony w trybie przewidzianym w art. 190 Konstytucji.
Z punktu widzenia praktyki procesowej trzeba to ująć ostrożnie, ale jasno. Brak publikacji rodzi bardzo poważne wątpliwości co do pełnego skutku wynikającego z art. 190 ust. 3 Konstytucji. Innymi słowy, wyrok P 10/16 ma dziś ogromne znaczenie argumentacyjne i konstytucyjne, ale problem niepublikowania orzeczeń TK nadal utrudnia przypisanie mu pełnego, bezspornego skutku w takim znaczeniu, w jakim wynika on z konstytucyjnej reguły wejścia orzeczenia w życie z dniem ogłoszenia.
Wznowienie postępowania po publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw
To zagadnienie ma również bardzo konkretne znaczenie procesowe dla osób, które przegrały sprawy z uwagi na uwzględnienie przez sąd zarzutu zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu. Zgodnie z art. 401¹ k.p.c. można żądać wznowienia postępowania wtedy, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą, na podstawie którego zostało wydane orzeczenie.
Z kolei art. 407 § 2 k.p.c. przewiduje, że w takim przypadku skargę o wznowienie wnosi się w terminie trzech miesięcy od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że z chwilą ogłoszenia wyroku TK P 10/16 w Dzienniku Ustaw otworzy się trzymiesięczne okno do wniesienia skargi o wznowienie przez tych uczestników postępowań, którzy uzyskali prawomocne, niekorzystne dla siebie orzeczenia oparte na przyjęciu dopuszczalności zasiedzenia tak rozumianej służebności przed 3 sierpnia 2008 r.
Dotyczy to nie tylko prawomocnych orzeczeń sądów rejonowych, lecz co do zasady każdego prawomocnego orzeczenia spełniającego przesłankę z art. 401¹ k.p.c., a więc także orzeczeń zapadłych po kontroli instancyjnej. Decydujące znaczenie ma nie szczebel sądu, lecz to, czy dana sprawa została zakończona prawomocnym rozstrzygnięciem wydanym na podstawie normy, którą TK następnie zakwestionował, tj. art. 292 k.c. w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c. W praktyce może to mieć bardzo duże znaczenie dla właścicieli nieruchomości, których roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości albo o ustanowienie służebności przesyłu zostały oddalone właśnie dlatego, że sąd uznał zarzut zasiedzenia za skuteczny.
Z tego względu każda osoba, która uzyskała prawomocne, niekorzystne dla siebie rozstrzygnięcie oparte na tej konstrukcji prawnej, powinna uważnie śledzić, czy dojdzie do formalnego ogłoszenia wyroku TK P 10/16 w Dzienniku Ustaw. To właśnie moment wejścia w życie orzeczenia TK może uruchomić krótki, trzymiesięczny termin do wniesienia skargi o wznowienie, którego przekroczenie co do zasady zamknie drogę do podważenia wcześniejszego rozstrzygnięcia w tym trybie.
Art. 156¹ k.p.c. a służebność przesyłu w sprawach nadal toczących się
Wyrok TK P 10/16 ma znaczenie nie tylko dla spraw prawomocnie zakończonych i ewentualnych skarg o wznowienie postępowania. Ma on również bardzo konkretny wymiar praktyczny w sprawach nadal zawisłych. Zgodnie z art. 156¹ § 1 k.p.c. przewodniczący może pouczyć strony o prawdopodobnym wyniku sprawy w świetle zgłoszonych dotychczas twierdzeń i dowodów, a zgodnie z § 2 takie pouczenie może obejmować w szczególności wyrażenie poglądu co do wykładni przepisów prawa mogących znaleźć zastosowanie w sprawie oraz co do faktów, które na danym etapie mogą zostać uznane za bezsporne lub dostatecznie wykazane.
W praktyce oznacza to, że w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu albo o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości strona może dziś zasadnie domagać się, aby sąd zajął stanowisko, czy po wyroku TK P 10/16 podnoszony przez przedsiębiorstwo przesyłowe zarzut zasiedzenia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed 3 sierpnia 2008 r. w ogóle może jeszcze stanowić realną podstawę obrony. Nie chodzi tu o przedwczesne przesądzenie całej sprawy, lecz o procesowe uporządkowanie sporu i uniknięcie prowadzenia kosztownego postępowania dowodowego według założeń prawnych, które po wyroku TK zostały bardzo poważnie podważone konstytucyjnie.
Kiedy sąd może pominąć dowody zgłaszane na potrzeby zarzutu zasiedzenia
Tu widać realną wartość art. 156¹ k.p.c. w sprawach służebności przesyłu. Jeżeli sąd jasno zakomunikuje stronom swój pogląd prawny co do aktualnej dopuszczalności zarzutu zasiedzenia, dalsze postępowanie może zostać skierowane na właściwe tory: ustalenie zakresu ingerencji w nieruchomość, wpływu urządzeń przesyłowych na możliwość korzystania z gruntu, wysokości wynagrodzenia oraz ocenę opinii biegłych. Znika natomiast potrzeba dalszego mnożenia dowodów wokół konstrukcji prawnej, która może już nie stanowić skutecznej podstawy obrony przedsiębiorstwa.
Jeżeli sąd na podstawie art. 156¹ k.p.c. wyrazi pogląd prawny, że po wyroku TK P 10/16 zarzut zasiedzenia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu nie może stanowić skutecznej podstawy obrony, otwiera to drogę do pomijania dowodów nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia. W praktyce może to dotyczyć wniosków przedsiębiorstwa przesyłowego o przeprowadzenie dowodów z dokumentów i zeznań świadków wyłącznie na okoliczność daty posadowienia urządzeń przesyłowych albo okresu korzystania z nieruchomości, jeżeli okoliczności te miały służyć wyłącznie wykazaniu zarzutu zasiedzenia opartego na konstrukcji zakwestionowanej przez TK.
Coraz więcej sądów podziela kierunek wyznaczony przez TK
Wbrew temu, co można by sądzić, kierunek przyjęty później przez Trybunał nie był całkowicie odosobniony. Krytyczne stanowiska pojawiały się wcześniej w praktyce sądów powszechnych. Przykładami są nie tylko pytania prawne z Grudziądza i Brodnicy, ale także inne sądy, które dostrzegały, że dotychczasowa koncepcja prowadzi do nadmiernego uprzywilejowania przedsiębiorstw przesyłowych kosztem właścicieli.
Dobrym przykładem jest postanowienie Sądu Rejonowego w Piasecznie z 9 stycznia 2015 r., sygn. I Ns 452/14, w którym sąd nie podzielił poglądu co do możliwości nabycia służebności przez zasiedzenie w dotychczas przyjmowanym, szerokim ujęciu.
Postanowienie SOWP z 11 lutego 2026 r. – znaczenie dla spraw o służebność przesyłu
Bardzo istotnym potwierdzeniem tego trendu jest postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa–Praga w Warszawie w sprawie IV Ca 1322/25, odnoszące się do rozstrzygnięcia z 11 lutego 2026 r.
To orzeczenie ma duże znaczenie praktyczne, bo pokazuje, że sądy powszechne nie traktują już dawnej linii orzeczniczej jako nienaruszalnego dogmatu. Przeciwnie – coraz częściej odwołują się do prokonstytucyjnej wykładni przepisów i odmawiają bezrefleksyjnego akceptowania zarzutu zasiedzenia opartego na konstrukcji wypracowanej jeszcze przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu.
Istotne wzmocnienie tego kierunku w nowszym orzecznictwie: V CSKP 69/21, III CZP 108/22 i II Ca 295/21
Na tle sporu o dopuszczalność zasiedzenia służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu szczególne znaczenie mają także trzy nowsze orzeczenia:
- postanowienie Sądu Najwyższego z 14 października 2021 r., V CSKP 69/21
- postanowienie Sądu Najwyższego z 24 lutego 2023 r., III CZP 108/22
- postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie z 15 listopada 2021 r., II Ca 295/21
W orzeczeniu V CSKP 69/21 Sąd Najwyższy wyraźnie wrócił do rygorów konstrukcyjnych właściwych dla służebności gruntowej. Wskazał, że przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu nie istniała możliwość nabycia służebności gruntowej także o treści zbliżonej do służebności przesyłu inaczej niż przez podmiot pozostający właścicielem nieruchomości władnącej, ponieważ służebność gruntowa co do zasady nie może istnieć w oderwaniu od własności nieruchomości władnącej. Jednocześnie podkreślono, że posiadanie odpowiadające treści służebności nie jest posiadaniem samoistnym, lecz zależnym.
Jeszcze mocniej wybrzmiało to w sprawie III CZP 108/22. Choć formalnie Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, to w uzasadnieniu sformułował tezy o bardzo dużym ciężarze argumentacyjnym. Wprost wskazał, że przyjęcie istnienia przed 3 sierpnia 2008 r. służebności „o treści odpowiadającej służebności przesyłu” oraz doliczanie czasu posiadania takiej konstrukcji do okresu wymaganego dla zasiedzenia służebności przesyłu narusza zakaz działania prawa wstecz, a przed nowelizacją wprowadzającą służebność przesyłu termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treściowo tej służebności nie mógł biec. Co szczególnie ważne, Sąd Najwyższy wyraźnie aprobował pogląd przeciwny wyrażony w nowszym orzecznictwie, wskazując właśnie na sprawę V CSKP 69/21.
Z kolei w postanowieniu II Ca 295/21 Sąd Okręgowy w Krakowie sformułował tezę już wprost: zasiedzenie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu jest niemożliwe, ponieważ kreowanie takiej służebności byłoby sprzeczne z przepisami kodeksu cywilnego o służebnościach gruntowych. Sąd ten trafnie wskazał, że oderwanie służebności przesyłu od nieruchomości władnącej i jej właściciela uniemożliwia stosowanie przepisów o służebności gruntowej do kreowania prawa o treści odpowiadającej służebności przesyłu; w istocie nie jest to bowiem służebność gruntowa, lecz „czysta” służebność przesyłu.
Zestawienie tych trzech orzeczeń ma istotną wartość argumentacyjną. V CSKP 69/21 przywraca rygory konstrukcyjne służebności gruntowej, III CZP 108/22 podważa samą ideę retroaktywnego „doliczania” okresów posiadania prawa, które nie było wcześniej przewidziane przez ustawę, a II Ca 295/21 konsekwentnie dochodzi do wniosku, że zasiedzenie takiej konstrukcji jest w ogóle niedopuszczalne. Razem tworzą one silny blok argumentów przeciwko obronie opartej na twierdzeniu, że przedsiębiorca przesyłowy nabył jeszcze przed 3 sierpnia 2008 r. przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treści służebności przesyłu.
Jedno zastrzeżenie warto jednak zachować dla pełnej rzetelności: w sprawie III CZP 108/22 zgłoszono zdanie odrębne, co pokazuje, że spór nie został całkowicie i jednolicie zamknięty. Nie zmienia to jednak faktu, że z perspektywy praktyki procesowej orzeczenie to stanowi bardzo mocny sygnał odejścia od wcześniejszej, bardziej liberalnej wobec przedsiębiorców przesyłowych linii orzeczniczej.
Jak przedsiębiorstwa przesyłowe broniły zarzutu zasiedzenia
Z perspektywy praktyki warto powiedzieć wprost, że przedsiębiorstwa przesyłowe, zwłaszcza energetyczne, przez lata wypracowały bardzo spójny i powtarzalny model obrony w sprawach o służebność przesyłu oraz o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Obrona ta była zwykle oparta na zarzucie zasiedzenia oraz na próbie uzupełniania szczątkowej dokumentacji archiwalnej zeznaniami własnych pracowników.
Najczęściej wyglądało to tak, że przedsiębiorstwo przedstawiało szczątkową, niepełną albo zwyczajnie zdekompletowaną dokumentację archiwalną, a następnie powoływało jednego świadka – zwykle wieloletniego pracownika – który miał tę dokumentację „uzupełnić” swoimi zeznaniami. Problem polegał na tym, że z samych dokumentów często nie wynikało, czy dotyczą właśnie spornej nieruchomości, czy może innej inwestycji, innej linii albo innego odcinka sieci.
Jak przedsiębiorstwa przesyłowe próbowały wykazywać zasiedzenie służebności przesyłu
W praktyce wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, w której przedkładano dokument o bardzo ogólnym charakterze: starą mapę, szkic przebiegu linii, protokół techniczny, dokument bez czytelnego oznaczenia działki lub bez jednoznacznego przypisania do nieruchomości wnioskodawcy. Następnie świadek przedsiębiorstwa zeznawał, że mimo tych braków dokument „odzwierciedla” właśnie przebieg linii nad albo na nieruchomości właściciela.
Tym sposobem to nie dokument dowodził faktu, lecz zainteresowany wynikiem sprawy pracownik de facto dopowiadał jego treść. W efekcie niemal każdy stary dokument z jakąś ogólną mapą przebiegu mógł być wykorzystywany w kolejnych sprawach, bo jego znaczenie „uzupełniały” zeznania osoby związanej z uczestnikiem postępowania.
Dlaczego sądy często akceptowały taki sposób wykazywania zasiedzenia
Przez lata zdarzało się, że sądy przyjmowały taką metodę dowodzenia. Padały argumenty, że nie można racjonalnie oczekiwać od przedsiębiorcy pełnej dokumentacji sprzed 30 czy 40 lat, że dokumentacja z czasów PRL z natury rzeczy jest niepełna, a rygorystyczne wymagania dowodowe byłyby oderwane od realiów.
Tyle że taki sposób myślenia prowadził do bardzo niebezpiecznego skutku: właśnie tam, gdzie stawką było trwałe ograniczenie prawa własności, standard dowodowy bywał faktycznie obniżany. A przecież skoro konsekwencją miało być przyjęcie zasiedzenia służebności, to dowody powinny być szczególnie precyzyjne, jednoznaczne i niebudzące wątpliwości.
Nawet Sąd Najwyższy wymagał, by dowody na zasiedzenie służebności przesyłu były konkretne
To również trzeba uczciwie zaznaczyć. Sąd Najwyższy – choć sam przez lata współtworzył linię dopuszczającą zasiedzenie prawa o treści odpowiadającej służebności przesyłu – przynajmniej w sferze dowodowej akcentował konieczność precyzyjnego wykazania przesłanek zasiedzenia. W orzecznictwie podkreślano, że zakres wykonywanego prawa musi odpowiadać rzeczywistemu korzystaniu z nieruchomości i że ustalenie tego zakresu wymaga niekiedy nie tylko opinii geodety, ale również specjalisty z zakresu elektroenergetyki. Tego rodzaju rygor jest zresztą całkowicie uzasadniony, skoro chodzi o trwałe obciążenie cudzej nieruchomości prawem rzeczowym.
I właśnie dlatego w wielu sprawach praktyczny problem nie polegał wyłącznie na sporze o teorię prawa. Problem polegał też na tym, że ułomne, niedookreślone i często nieczytelne dokumenty archiwalne bywały traktowane jako wystarczające, jeśli tylko przedsiębiorstwo przesyłowe znalazło świadka gotowego „dopowiedzieć” ich znaczenie.
Co wyrok TK P 10/16 zmienia dla właścicieli nieruchomości
Wyrok TK P 10/16 nie zamyka automatycznie wszystkich sporów. Nie powoduje też, że każdy zarzut zasiedzenia służebności przesyłu od razu upadnie. Zmienia jednak bardzo wiele.
Po pierwsze, właściciel nieruchomości uzyskał mocny argument konstytucyjny przeciwko automatycznemu przyjmowaniu, że przed 3 sierpnia 2008 r. mogło dojść do zasiedzenia prawa odpowiadającego służebności przesyłu.
Po drugie, sądy mają dziś silniejsze podstawy, aby krytycznie oceniać dawną linię orzeczniczą i odchodzić od mechanicznego powielania wcześniejszych tez.
Po trzecie, w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu oraz o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości jeszcze większego znaczenia nabiera szczegółowa analiza dokumentów przedsiębiorstwa przesyłowego. Nadal bowiem sam zarzut zasiedzenia jest bardzo często osią obrony uczestnika.
Po czwarte, nawet jeżeli sąd pierwszej instancji nadal trzyma się dawnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, właściciel nieruchomości nie pozostaje bez szans. Coraz częściej zdarza się, że sąd drugiej instancji – jak w sprawie rozpoznanej przez Sąd Okręgowy Warszawa–Praga w Warszawie – przyjmuje wykładnię bardziej zgodną z konstytucyjną ochroną własności i krytycznie ocenia zarzut zasiedzenia służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu.
Wnioski praktyczne dla właścicieli nieruchomości
Dla właściciela nieruchomości
Właściciel nie powinien dziś zakładać, że skoro przedsiębiorstwo powołuje się na zasiedzenie, to sprawa jest z góry przegrana. Przeciwnie – w wielu przypadkach dopiero teraz pojawia się realna przestrzeń do skutecznej obrony.
Dla oceny materiału dowodowego
Każdy dokument archiwalny trzeba badać bardzo rygorystycznie: czy rzeczywiście dotyczy spornej nieruchomości, czy pozwala ustalić dokładny przebieg urządzeń, czy potwierdza datę rozpoczęcia korzystania, a także czy nie jest tylko ogólnym, nieczytelnym materiałem, któremu znaczenie nadaje dopiero zeznanie świadka przedsiębiorstwa.
Dla dalszego orzecznictwa
Jeżeli utrzyma się kierunek widoczny już nie tylko w pytaniach prawnych z Sądu Rejonowego w Grudziądzu i Brodnicy, ale także w praktyce innych sądów – w tym w Piasecznie, Krakowie i w orzeczeniu Sądu Okręgowego Warszawa–Praga w Warszawie – znaczenie wyroku TK P 10/16 będzie rosło z każdym kolejnym miesiącem.
Podsumowanie spraw o służebność przesyłu po wyroku TK
Wyrok TK w sprawie P 10/16 to jedno z najważniejszych rozstrzygnięć dotyczących służebności przesyłu i zasiedzenia ostatnich lat. Nawet jeśli problem formalnej publikacji orzeczeń TK nadal rodzi spory o ich pełny skutek prawny, to na poziomie argumentacyjnym i praktycznym jego znaczenie już dziś jest ogromne.
Coraz więcej sądów dostrzega, że dotychczasowa linia orzecznicza zbyt daleko ingerowała w prawo własności. Coraz wyraźniej widać też, że właściciel nieruchomości nie może być pozbawiany realnej ochrony tylko dlatego, że przedsiębiorstwo przesyłowe posługuje się szczątkową dokumentacją i utrwalonym przez lata schematem procesowym.
Służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16 to temat, który będzie miał coraz większe znaczenie w sprawach o zasiedzenie, wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz ustanowienie służebności przesyłu. Właściciele nieruchomości nie powinni już zakładać, że sam zarzut zasiedzenia automatycznie przesądza o przegranej. Po wyroku TK P 10/16 spór o służebność przesyłu wszedł w nową fazę – znacznie korzystniejszą dla właścicieli niż jeszcze kilka lat temu.
FAQ – najczęstsze pytania o służebność przesyłu po wyroku TK P 10/16
Czy po wyroku TK P 10/16 nadal możliwe jest zasiedzenie służebności przesyłu sprzed 2008 r.?
Wyrok TK bardzo mocno podważa dopuszczalność przyjmowania, że przed 3 sierpnia 2008 r. mogło dojść do zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu. Nie oznacza to jeszcze automatycznego upadku każdego zarzutu zasiedzenia, ale znacząco osłabia dotychczasową linię obrony przedsiębiorstw przesyłowych.
Czy brak publikacji wyroku TK P 10/16 blokuje wznowienie postępowania o służebność przesyłu?
W praktyce brak publikacji ma duże znaczenie, ponieważ to moment wejścia w życie orzeczenia TK uruchamia termin do wniesienia skargi o wznowienie. Dlatego kwestia formalnego ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw pozostaje kluczowa procesowo.
Kiedy można złożyć skargę o wznowienie po publikacji wyroku TK?
Co do zasady termin do wniesienia skargi o wznowienie wynosi trzy miesiące od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba jednak każdorazowo ocenić, czy w konkretnej sprawie zostały spełnione przesłanki z art. 401¹ k.p.c.
Jak wykorzystać art. 156¹ k.p.c. w sprawie o służebność przesyłu?
Przepis ten pozwala domagać się, aby sąd wyraził pogląd prawny co do aktualnej dopuszczalności zarzutu zasiedzenia. W praktyce może to uporządkować postępowanie i ograniczyć prowadzenie zbędnych dowodów dotyczących rzekomego zasiedzenia.
Czy przedsiębiorstwo może udowodnić zasiedzenie nieczytelną dokumentacją i zeznaniami pracownika?
Nie powinno tak być. Jeżeli skutkiem ma być trwałe obciążenie nieruchomości, materiał dowodowy powinien być precyzyjny, jednoznaczny i pozwalać na identyfikację konkretnej nieruchomości oraz zakresu korzystania z niej.
Zobacz także
Na temat praktyki dochodzenia roszczeń warto przeczytać także teksty:
Służebność przesyłu – praktyczne wskazówki jak jej dochodzić
Służebność przesyłu – postanowienie wstępne
Ustanowienie służebności przesyłu a decyzja z art. 35 ustawy z 12 marca 1958 r.
autor: Marcin Budziak – radca prawny
Jeżeli uznałeś ten artykuł za przydatny, możesz zostawić opinię o kancelarii tutaj: oceń nas na Google.


