postanowienie wstępne służebność przesyłu

Postanowienie wstępne służebność przesyłu po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie służebności przesyłu TK 10/16

Po wyroku TK P 10/16 spory o służebność przesyłu weszły w nową fazę. Dziś znacznie trudniej traktować zarzut zasiedzenia jako prosty, rutynowy sposób obrony przedsiębiorstwa przesyłowego. I właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabiera pytanie nie tylko o to, czy właściciel nieruchomości ma rację, ale również o to, w jakiej kolejności sąd powinien tę rację badać.

W praktyce odpowiedź prowadzi do jednego wniosku: w wielu sprawach o ustanowienie służebności przesyłu sąd powinien najpierw rozstrzygnąć samą zasadę roszczenia, zanim skieruje postępowanie na kosztowne i długotrwałe ustalanie przebiegu pasa służebności oraz wysokości wynagrodzenia. Właśnie temu służy wyrok wstępny, a ściślej – w postępowaniu nieprocesowym – postanowienie wstępne.

W sprawach o ustanowienie służebności przesyłu nie mówimy więc precyzyjnie o wyroku wstępnym, lecz o postanowieniu wstępnym wydawanym na podstawie art. 318 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.  Dlatego warto od razu zaznaczyć: jeżeli ktoś szuka informacji o „wyroku wstępnym” w sprawie o służebność przesyłu, to w rzeczywistości chodzi właśnie o postanowienie wstępne.

Dlaczego po Wyroku TK w sprawie P 10/16 problem stał się tak ważny

W moim wcześniejszym tekście o służebności przesyłu po wyroku TK P 10/16 wyjaśniałem, że konstytucyjnie zakwestionowana została sama podstawa wieloletniej praktyki orzeczniczej dopuszczającej nabycie przed 3 sierpnia 2008 r. przez zasiedzenie służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu. To nie jest detal. To jest spór o fundament.

Jeżeli bowiem zarzut zasiedzenia opiera się na konstrukcji, która po wyroku TK P 10/16 i na tle nowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego przestała być oczywista, to nieracjonalne staje się prowadzenie od razu pełnego, kosztownego postępowania dowodowego co do geodezyjnego zakresu obciążenia, powierzchni pasa służebności, wariantów korzystania z gruntu i wysokości wynagrodzenia.

Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie podstawowe: czy przedsiębiorstwo w ogóle ma skuteczny zarzut, który eliminuje potrzebę ustanowienia służebności. Jeżeli nie, dopiero potem ma sens przechodzenie do „ile” i „jak szeroko”. Właśnie w tym miejscu postanowienie wstępne przestaje być dodatkiem proceduralnym, a staje się narzędziem koniecznym z punktu widzenia ekonomii procesowej i ochrony właściciela nieruchomości.

Co mówi orzecznictwo o dopuszczalności postanowienia wstępnego w sprawach o ustanowienie służebności pzrzesyłu

Dziś punkt wyjścia jest już jasny. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 października 2020 r., II CSK 775/18, wprost stwierdził, że w postępowaniu o ustanowienie służebności przesyłu dopuszczalne jest wydanie postanowienia wstępnego o uznaniu żądania ustanowienia tej służebności za usprawiedliwione w zasadzie .

Co więcej, Sąd Najwyższy podkreślił tam także rzecz szczególnie ważną praktycznie: jeżeli uczestnik nie wykaże przesłanek nabycia przez zasiedzenie prawa, którego ustanowienia domaga się wnioskodawca, to roszczenie jest usprawiedliwione w zasadzie. Jednocześnie SN zaznaczył, że postanowienie wstępne może być tylko pozytywne, a jeżeli zarzut zasiedzenia okaże się skuteczny, sąd nie wydaje postanowienia wstępnego, tylko oddala wniosek .

To bardzo ważne. Oznacza bowiem, że postanowienie wstępne nie jest „połowicznym” rozstrzygnięciem ani formą odkładania decyzji. Jest przeciwnie: jest wyraźnym procesowym przecięciem sporu o samą zasadę roszczenia.

Dlaczego po TK P 10/16 postanowienie wstępne służebność przesyłu jest często nie tylko potrzebne, ale funkcjonalnie konieczne

Tu trzeba być precyzyjnym. Ustawa nie nakazuje wydania postanowienia wstępnego w każdej sprawie o służebność przesyłu. Nie ma więc „konieczności” w sensie absolutnego, ustawowego obowiązku. Jest jednak bardzo silna konieczność funkcjonalna i procesowa w tych sprawach, w których:

po pierwsze, przedsiębiorstwo broni się głównie zarzutem zasiedzenia,

po drugie, skuteczność tego zarzutu jest realnie sporna po wyroku TK P 10/16 i nowszym orzecznictwie,

po trzecie, ustalenie wysokości wynagrodzenia i dokładnej treści służebności wymaga opinii biegłych, map, wyliczeń i dalszych kosztów.

W takich sprawach prowadzenie od razu całego postępowania „na wysokość” bywa zwyczajnie nieracjonalne. Najpierw trzeba rozstrzygnąć, czy zarzut zasiedzenia w ogóle ma jeszcze taką siłę, jaką przypisywano mu przez lata.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie II Ca 270/18 trafnie wskazał, że wydanie postanowienia wstępnego jest uzasadnione wtedy, gdy sama zasada roszczenia jest sporna, a ustalenie wysokości wiązałoby się z pracochłonnym i kosztownym postępowaniem dowodowym. Sąd wprost zaakcentował, że w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu postępowanie dowodowe jest kosztowne z uwagi na potrzebę opinii biegłych różnych specjalności .

To stanowisko po wyroku TK P 10/16 zyskuje jeszcze większą wagę. Skoro najtrudniejszy i najbardziej sporny punkt sprawy dotyczy samej dopuszczalności zarzutu zasiedzenia, to właśnie on powinien być rozstrzygnięty najpierw.

Nowy kontekst konstytucyjny zasiedzenie służebności przesyłu wzmacnia potrzebę rozstrzygnięcia zasady na początku

Szczególne znaczenie ma tu postanowienie SN z 24 lutego 2023 r., III CZP 108/22. Sąd Najwyższy wskazał tam, że przyjęcie istnienia w okresie od 1 stycznia 1965 r. do 2 sierpnia 2008 r. służebności „o treści odpowiadającej służebności przesyłu” oraz doliczenie czasu jej posiadania do okresu wymaganego dla zasiedzenia służebności przesyłu narusza zakaz działania prawa wstecz, a przed nowelizacją wprowadzającą służebność przesyłu „nie mógł biec termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treściowo tej służebności” .

To jest dokładnie ten moment, w którym postanowienie wstępne staje się procesowo sensowne. Jeżeli sąd ma do rozstrzygnięcia spór tak zasadniczy, jak sam dopuszczalny model obrony przedsiębiorstwa, to nie powinien od razu prowadzić pełnego postępowania o wynagrodzenie, pas służebności i warianty obciążenia gruntu, tak jakby kwestia zasady była już dawno przesądzona.

Mówiąc prościej: po wyroku TK w sprawie P 10/16 i po postanowieniu SN w sprawie III CZP 108/22 sąd nie powinien udawać, że zarzut zasiedzenia nadal jest oczywisty i techniczny. Dziś jest to zasadniczy spór prawny, który powinien być rozstrzygnięty na początku w postanowieniu wstępnym.

Postanowienie wstępne służebność przesyłu chroni stronę przed zbędnym i kosztownym postępowaniem

W praktyce właściciel nieruchomości w sprawie o służebność przesyłu bardzo często musi ponosić koszty związane z opiniami biegłych z zakresu geodezji, szacowania nieruchomości, czasem także elektroenergetyki. To są koszty realne, często wysokie, a przy tym nie zawsze konieczne na samym początku.

Jeżeli bowiem o losie sprawy ma zdecydować przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy przedsiębiorstwu w ogóle przysługuje już tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, to przeprowadzanie szerokiego postępowania dowodowego co do zakresu i wynagrodzenia przed rozstrzygnięciem tej kwestii jest odwróceniem prawidłowej kolejności.

W sprawie II Ca 270/18 Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim wskazał wprost, że słup wyłącza część nieruchomości z produkcji rolnej i dodatkowo ogranicza własność przez konieczność dojazdu do niego celem konserwacji, dlatego wniosek o ustanowienie służebności może być usprawiedliwiony co do zasady, choć ostateczna treść służebności będzie wymagała dalszego doprecyzowania. To bardzo dobry przykład praktyczny. Najpierw przesądzamy, że roszczenie co do zasady istnieje. Dopiero potem ustalajmy jego dokładny zakres.

To właśnie jest podstawowa funkcja postanowienia wstępnego służebnośc przesyłu: oddzielić pytanie „czy właściciel ma rację co do zasady” od pytania „jak dokładnie ma wyglądać treść służebności i ile wynosi wynagrodzenie”.

Ale potrzebne jest jedno zastrzeżenie: postanowienie wstępne nie może być przedwczesne

To z kolei wynika również z bardzo ważnego postanowienia SN z 8 października 2020 r., II CSK 775/18. Sąd Najwyższy wyraźnie zaznaczył, że brak szczegółowych ustaleń co do treści służebności, którą uczestnik miał rzekomo nabyć przez zasiedzenie, może powodować przedwczesność postanowienia odnoszącego się do zasady wniosku .

To niezwykle istotne. Nie wystarczy samo hasłowe twierdzenie przedsiębiorstwa: „mamy zasiedzenie”. Trzeba jeszcze ustalić, co konkretnie miałoby zostać zasiedziane. Czy chodzi wyłącznie o znoszenie przewodów nad nieruchomością? Czy także o prawo wstępu na grunt? Czy także o lokalizację słupa? Czy także o pas eksploatacyjny i dojazd? W jakim miejscu? W jakim zakresie?

SN trafnie zauważył, że służebność nabywana przez zasiedzenie ogranicza się treścią do takich form władania nieruchomością, jakie były manifestowane właścicielowi w czasie biegu zasiedzenia. To oznacza, że postanowienie wstępne jest bardzo potrzebne, ale nie może opierać się na skrócie myślowym. Musi być poprzedzone rzetelną oceną, czy zarzut zasiedzenia został rzeczywiście skonkretyzowany.

Inaczej mówiąc: po wyroku TK P 10/16 postanowienie wstępne służebność przesyłu powinno być standardem tam, gdzie spór o zasadę jest realny, ale nie może być wydawane automatycznie, bez ustalenia, co przedsiębiorstwo w ogóle twierdzi, że zasiedziało.

Co wynika z wcześniejszych wątpliwości orzeczniczych dotyczących służebności przesyłu

Dla pełnej rzetelności trzeba dodać, że wcześniejsze orzecznictwo nie było jednolite. W postanowieniu z 14 marca 2017 r., II CSK 360/16, Sąd Najwyższy odwoływał się jeszcze do wcześniejszego zapatrywania, zgodnie z którym objęte zarzutem uczestnika prawo nabycia służebności przez zasiedzenie nie stanowi elementu podstawy roszczenia o ustanowienie służebności przesyłu, a więc taki stan faktyczny nie realizuje hipotezy art. 318 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

To pokazuje, że droga do obecnego stanowiska nie była prosta. Ale właśnie dlatego dzisiejsza linia, wyrażona później w uchwale III CZP 34/17 i potwierdzona w II CSK 775/18, ma tak duże znaczenie. Ostatecznie przeważył pogląd, że w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu postanowienie wstępne jest dopuszczalne i bywa wysoce celowe, gdy zasadniczy spór dotyczy skuteczności zarzutu zasiedzenia oraz tytułu prawnego przedsiębiorstwa do nieruchomości .

Dlaczego właściciel nieruchomości powinien domagać się rozstrzygnięcia w postanowieniu wstępnym?

Z perspektywy właściciela nieruchomości postanowienie wstępne ma dziś cztery podstawowe zalety.

Po pierwsze, zmusza sąd do zajęcia stanowiska wobec głównej linii obrony przedsiębiorstwa przesyłowego, zamiast odkładać ten problem do końca postępowania.

Po drugie, ogranicza ryzyko prowadzenia długiego, kosztownego postępowania dowodowego, które może okazać się zbędne albo przynajmniej przedwczesne.

Po trzecie, porządkuje materiał sprawy. Jeżeli sąd uzna, że zarzut zasiedzenia jest nieskuteczny albo niewykazany, dalsze postępowanie może skupić się już na treści służebności i wysokości wynagrodzenia.

Po czwarte, po wyroku TK P 10/16 właściciel zyskuje mocny argument, że to właśnie kwestia zasady wymaga najpierw wyraźnego rozstrzygnięcia, bo nie da się już traktować historycznie podnoszonego zarzutu zasiedzenia jako pewnego i bezdyskusyjnego.

Wniosek praktyczny dla prowadzących proces o służebność przesyłu

W sprawach o ustanowienie służebności przesyłu po wyroku TK P 10/16 postanowienie wstępne nie jest fanaberią pełnomocnika ani zabiegiem czysto formalnym. W wielu sprawach jest to najrozsądniejszy model prowadzenia postępowania.

Nie dlatego, że ustawa nakazuje jego wydanie zawsze, ale dlatego, że po konstytucyjnym i orzeczniczym podważeniu dawnej konstrukcji zasiedzenia trzeba najpierw rozstrzygnąć spór o samą zasadę roszczenia. Dopiero potem ma sens ustalanie treści służebności, pasa eksploatacyjnego i wynagrodzenia.

Krótko mówiąc: po wyroku TK P 10/16 postanowienie wstępne stało się w wielu sprawach najlepszym narzędziem ochrony właściciela nieruchomości przed procesowym automatyzmem. To właśnie ono pozwala przeciąć spór tam, gdzie naprawdę przebiega jego oś – nie na wysokości wynagrodzenia, ale na pytaniu, czy przedsiębiorstwo w ogóle może jeszcze skutecznie bronić się zarzutem zasiedzenia.

Podsumowanie kwestii postanowienia wstępnęgo w sprawach o służebność przesyłu

Jeżeli sprawa o służebność przesyłu opiera się na klasycznym sporze: właściciel żąda ustanowienia służebności za wynagrodzeniem, a przedsiębiorstwo odpowiada zarzutem zasiedzenia, to po wyroku TK P 10/16 i po nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego sąd powinien bardzo poważnie rozważyć wydanie postanowienia wstępnego.

To właśnie ono pozwala oddzielić spór o zasadę od sporu o zakres i pieniądze. A w realiach dzisiejszych spraw przesyłowych to często nie tylko rozwiązanie celowe, ale zwyczajnie procesowo uczciwe.

FAQ

Czy w sprawie o służebność przesyłu wydaje się wyrok wstępny?
Ściśle rzecz biorąc nie. W postępowaniu o ustanowienie służebności przesyłu chodzi o postanowienie wstępne na podstawie art. 318 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.

Czy postanowienie wstępne służebność przesyłu jest obowiązkowe?
Nie w każdej sprawie. Ale w wielu sprawach jest wysoce uzasadnione, zwłaszcza wtedy, gdy zasadniczy spór dotyczy zarzutu zasiedzenia, a dalsze dowody byłyby kosztowne i czasochłonne.

Czy po TK P 10/16 sens postanowienia wstępnego wzrósł?
Tak. Skoro skuteczność zarzutu zasiedzenia przestała być oczywista, to tym bardziej najpierw należy rozstrzygnąć samą zasadę roszczenia, a dopiero potem prowadzić postępowanie co do treści służebności i wynagrodzenia.

Czy samo podniesienie zarzutu zasiedzenia blokuje wydanie postanowienia wstępnego?

Nie. Przeciwnie, właśnie spór o skuteczność tego zarzutu może uzasadniać wydanie postanowienia wstępnego. Trzeba jednak ustalić, co konkretnie przedsiębiorstwo twierdzi, że zasiedziało.

autor: Marcin Budziak – radca prawny

Jeżeli uznałeś ten artykuł za przydatny, możesz zostawić opinię o kancelarii tutaj: oceń nas na Google.

Kod QR do opinii Google kancelarii

 

Przewijanie do góry